Ostrawa
Sparing

DEAC

  • Izacky (15)
  • Novotny (17)
2-5

GKS Katowice

  • Pasiut (8)
  • Michalski (16)
  • Krężołek (17)
  • Rajamäki (31)
  • Krężołek (55)

DEAC: Hetenyi (Gonczi) - Vokla, Filbrandt, Daloga, Piata, Hari - Lerant, Kiss, Izacky, Novotny, Sagi - Sandor, Markow, Mazzag, Berta, Kuleszow - Korenko, Kozma, Sallo, Molnar

GKS Katowice: Rahm, Kieler - Tomasik, Jaśkiewicz, Krężołek, Pasiut, Wiśniewski - Wajda, Devecka, Da Costa, Michalski, Paszek - Franssila, Salmi, Rajamaki, Makkonen, Dybaś - Krawczyk, Cakajik, Turtiainen, Uski, Lahde

W drugim spotkaniu towarzyskiego turnieju w Ostrawie hokeiści GieKSy mierzył się z węgierskim Debreczyn EAC, półfinalistą ostatniego sezonu Erste Ligi zrzeszającej obecnie kluby z Węgier, Austrii i Rumunii. Zespół Risto Duvfvy od samego początku gry mógł liczyć na gorący doping licznej grupy naszych fanów.

 

Odważna, intensywna gra okraszona kilkoma groźnymi strzałami przyniosła efekt w postaci gola Grzegorza Pasiuta w ósmej minucie pierwszej tercji. Katowicka drużyna często przejmowała krążek na połowie rywala i zmuszała bramkarza Zoltana Hetenyiego do wysiłku. Węgrzy tuż po karze dla Oskara Krawczyka doczekali się wyrównania po strzale Jakuba Izackiego, ale wkrótce odzyskaliśmy prowadzenie po uderzeniu z bliska Mateusza Michalskiego. Worek z bramkami rozwiązał się na dobre: do remisu doprowadził Dominik Novotny, a niemal kilkanaście sekund później Patryk Krężołek świetnie przymierzył w bramkę przeciwników, korzystając z ich błędu w defensywie.

 

W kolejnej tercji przez długi czas nie padło już tyle bramek, co nie oznacza, że brakowało emocji, zwłaszcza wtedy, gdy Marcin Wiśniewski stanął przed szansą sam na sam z golkiperem DEAC. W 31 minucie strzał z daleka Miiki Franssilego został przekierowany do bramki Węgrów przez jego rodaka Tuukkę Rajamakiego i to był jedyny gol, jaki padł w tej części meczu.

 

Nasi hokeiści nacierali nieustannie na DEAC, a Węgrzy nie pozostawali dłużni, przez co doszło do dłuższej przerwy w trzeciej tercji na posprzątanie lodowiska. Godne zapamiętania były strzały Teddy'ego Da Costy i Oskara Krawczyka, ale dopiero akcja Krężołka z 55. minuty po asyście Damiana Tomasika podwyższyła wynik na 5:2. Na sam koniec widowiska rzut karny wykonywał Da Costa, ale nie zmienił w ten sposób końcowego rezultatu.

 

Nasz klub zagra kolejny mecz w hali Zimní stadion w piątek 9 sierpnia, kiedy zmierzy z o godzinie 16.00 z drugim polskim uczestnikiem zmagań w Ostrawie-Porubie, JKH GKS-em Jastrzębie. Natomiast dzień później czeka nas ostatnie spotkanie Pucharu RT TORAX (godzina 14:30), w którym rywalem będa czescy gospodarze imprezy.

 

Oficjalny partner Klubu
Przyjaciel GieKSy
Partnerzy
Polska Hokej Liga