niedziela, 27 września 2026 17:00, Oświęcim

5. kolejka TAURON Hokej Liga

Unia Oświęcim

Unia Oświęcim Unia

Ronkkonen 9 ’

Wilkins 37 ’

Nieminen 49 ’

Nieminen 56 ’

Jokinen 65’

5

:

4

1:1

1:3

2:0

d. 1:0

GKS Katowice

GKS Katowice GKS

Anderson 17 ’

Wronka 25 ’

Forslund 38 ’

Maciaś 39’

Składy

Unia Oświęcim: Tyczyński (Kusak) - Bizacki, Valtola, Wilkins, Ronkkonen, Nieminen - Makela, Ventela, Ahopelto, Immonen, Jokinen - Matthews, Dyukov, Lewandowski, Tyczyński, Nahunko - Płatacz, Staniecki, Kusak, Krzemień, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler, Lacovuee - Englund, Lundegard, Fraszko, Wronka, Bremer - Chodor, Sredl, Krężołek, Anderson, Hofman Jo. - Huttula, Maciaś, Ruokonen, Monto, Forslund oraz Kosmęda, Centkowski i Hofman Ja.

Przebieg spotkania

W bramce GKS-u Katowice na ten mecz stanął Michał Kieler. Już od pierwszych minut oglądaliśmy bardzo aktywny mecz po obu stronach lodowiska, bowiem i gospodarze i goście starali się stworzyć zagrożenie. W 6. minucie Kieler dobrze interweniował po uderzenia Jana Sołtysa w szybkiej akcji oświęcimian. W 8. minucie na ławkę kar zjechał Joona Huttula, co dało Unii szansę na grę w przewadze, co wykorzystał Jimi Rönkkönen. Zaraz po golu Unii, na karę zjechał zawodnik miejscowych, co otworzyło GieKSie szansę na szybką odpowiedź. Dwa razy blisko był Emil Forslund, ale ostatecznie nie zdołał pokonać Igora Tyczyńskiego. W 13. minucie sam na sam wyjechał Stephen Anderson, lecz strzelił obok słupka bramki gospodarzy. Chwilę później Katowiczanie ponownie grali w przewadze po drugiej karze dla Dominika Nahunko. Tym razem Anderson wykorzystał szansę i doprowadził do remisu. 

Na drugą tercję wracaliśmy z wynikiem 1:1. Sytuacja zmieniła się w 25. minucie, gdy Patryk Wronka wyjechał przed Tyczyńskiego i mocnym technicznym uderzeniem pokonał bramkarza rywali dając GKS-owi prowadzenie. To była pierwsza bramka naszego napastnika w tym sezonie. W 28. minucie na ławkę kar ponownie zjechał Huttula, ale udało nam się wybronić osłabienie. To podopieczni trenera Jacka Płachty częściej zagrażali bramce rywala szukając swojego trzeciego trafienia w tym spotkaniu. Ofensywa Unii skupiała się w dużej mierze na wrzucaniu krążka przed bramkę Kielera. W 37. minucie blisko był Bartosz Fraszko po dynamicznej akcji prawą stroną, ale zaraz po tej akcji ruszyła kontra Oświęcimian zakończona trafieniem Matthew Wilkinsa, ale na odpowiedź czekaliśmy niecałą minutę. Emil Forslund znalazł miejsce obok Tyczyńskiego w indywidualnej akcji i przywrócił GieKSę na prowadzenie. Chwilę później było już 4:2 po trafieniu Kacpra Maciasia, choć długo trwała analiza tego trafienia. 

Z takim wynikiem rozpoczeliśmy trzecią tercję meczu. Unia ruszyła mocno i determinacja miejscowych przekładała się na kolejne szanse, m.in. Erika Ahopelto. Testowano czujność w bramcie Kielera. W 49. minucie krążek wpadł do naszej bramki po dużym zamieszaniu i przewróconym Kielerze. Otto Nieminen skierował gumę do siatki, ale sędziowie potrzebowali czasu, by dobrze sytuację przeanalizować. W 54. minucie na ławkę kar zjechał Jakub Hofman, co oznaczało kłopoty GieKSy. Na kilka sekund przed końcem kary ponownie na listę strzelców wpisał się Nieminen doprowadzając do remisu. Miejscowi wyraźnie przejęli inicjatywę w ostatnich minutach trzeciej tercji. Po 60 minutach wynik pozostawał nierozstrzygnięty.

Na 1:24 przed końcem dogrywki przewinił Miro Ruokonen, co dało Unii szansę gry 4 na 3. Jere Jokinen wykorzystał ten stan rzeczy i na 18 sekund przed końcem dodatkowego czasu zapewnił Unii zwycięstwo. 

Składy

Unia Oświęcim: Tyczyński (Kusak) - Bizacki, Valtola, Wilkins, Ronkkonen, Nieminen - Makela, Ventela, Ahopelto, Immonen, Jokinen - Matthews, Dyukov, Lewandowski, Tyczyński, Nahunko - Płatacz, Staniecki, Kusak, Krzemień, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler, Lacovuee - Englund, Lundegard, Fraszko, Wronka, Bremer - Chodor, Sredl, Krężołek, Anderson, Hofman Jo. - Huttula, Maciaś, Ruokonen, Monto, Forslund oraz Kosmęda, Centkowski i Hofman Ja.