czwartek, 20 sierpnia 2026 18:00

Sparingi 2026/27

GKS Katowice

GKS Katowice GKS

Krężołek 22 ’

Bremer 35 ’

Ruokonen 40 ’

Pasiut 55’

4

:

5

0:0

3:3

1:1

d. 0:1

HK Poprad

HK Poprad HK Poprad

Dvoŕák 27 ’

Dvoŕák 29 ’

Rychlik 30 ’

Bodak 59 ’

Majdan 65’

Składy

GKS Katowice: LaCouvee (Kieler) - Maciaś, Cap, Fraszko, Pasiut, Bremer - Englund, Lundegard, Krężołek, Anderson, Jonasz Hofman - Huttula, Sredl, Ruokonen, Monto, Forslund - Chodor, Centkowski, Kosmęda, Jakub Hofman.

HK Poprad: Belanyi (Martinko) - Jank, Bodak, Dvorak, Coulter, Sotek - Lefebvre, Marcinko, Calof, Bjaloncik, Rychlik - Nemcik, Malina, Valigura, Suchy, Majdan.

Przebieg spotkania

W rewanżowym meczu pomiędzy zespołami z Katowic i Popradu, drużyny zmierzyły się na Jantorze, gdzie GKS kontynuuje przygotowania do nowego sezonu. W pierwszej tercji liczna katowicka publiczność nie oglądała bramek, ale podopieczni trenera Jacka Płachty regularnie stwarzali zagrożenie pod bramką rywala. Najbliżej byli Bartosz Fraszko, Jonasz Jofman i Grzegorz Pasiut, ale we wszystkich trzech sytuacjach zabrakło precyzji. 

Na drugie 20 minut zespoły wracały z bezbramkowym remisem, ale bardzo szybko rozwiązał się worek z bramkami. Strzelanie rozpoczął Patryk Krężołek. Następne trzy ciosy wyprowadzili goście. Po trafieniach Adama Dvoraka wyszli na prowadzenie 2:1, a Patrik Rychlik w 30. minucie podwyższył na 3:1. Jeszcze przed końcem tercji katowiczanom udało się odpowiedzieć. W 35. minucie Brock Bremer przekierował podanie Barrtsza Fraszki, a 2 sekundy przed końcem Miro Ruokonen strzelił w przewadze.

Na trzecią tercję wracaliśmy z wynikiem 3:3. W 53. minucie w dobrej sytuacji był Joona Monto, ale nie wykorzystał sytuacji oko w oko z bramkarzem. Dwie minuty później GieKSa grała w przewadze i dobrze ustawiony Grzegorz Pasiut przywrócił nas na prowadzenie. W 59. minucie goście odpowiedzieli po potężnej bombie z niebieskiej Martina Bodaka. 

Po 60. minutach mieliśmy remis. Zespoły zagrały dodatkowe pięć minut 3 na 3. W 65. minucie, tuż przed końcem dogrywki, Juraj Majdan pokonał naszego bramkarza i przesądził o wygranej gości.