Ostrawa
Sparing

HC RT Torax Poruba

  • Urbanec (16)
2-1
(1:1, 0:0, 0:0, k. 2:1)

GKS Katowice

  • Paszek (12)

HC RT Torax Poruba: Kudela (Sindelka) - Slavik, Husak, Spacek, Jachym, Sikora - Dluhos, Urbanec, Gres, Hudecek, Kana - Dundacek, Pastor, Nejezchleb, Zdenek, Betak - Rudl, Sendera, Ollender, Hlinka, Durac, Brodek

GKS Katowice: Kieler (Wyśnik) - Tomasik, Jaśkiewicz, Krężołek, Makkonen, Rajamaki - Cakajik, Salmi, Michalski, Da Costa, WIśniewski - Franssila, Devecka, Turtiainen, Pasiut, Lahde - Krawczyk, Wajda, Sawicki, Starzyński, Paszek

Na zakończenie zmagań w czeskiej Ostrawie katowiczanom pozostało rozegrać mecz z gospodarzami turnieju o Puchar RT TORAX, ekipę HC RT Torax Poruba 2011, która w ostatnim spotkaniu pokonała klub z Debreczyna 5:2.

Czesi rozpoczęli mecz od szybkich, długich podan penetrujących obronę naszego zespołu i wypracowali sobie wiele groźnych sytuacji, choćby jak te Hudecka czy Sikory. Ale to GieKSa, mądrze odpowiadająca na próby rywala, strzeliła gola jako pierwsza. Po uderzeniu z okolic niebieskiej linii Damiana Tomasika Kamil Paszek skierował krążek do bramki przeciwnika z bliskiej odległości. Radość z wyniku nie trwała długo, bo cztery minuty później, w okresie gry GKS-u w osłabieniu, Patrik Urbanec przymierzył z daleka i doprowadził do remisu. Gdyby obie drużyny miały nieco więcej szczęścia w pierwszej tercji, bramek mogłoby paść zdecydowanie więcej.

Walka na lodowisku była tak bezpardonowa, że jej ofiarą stała się jedna z band ochronnych. Mecz musiano przerwać na kilkanaście minut, by dokonać niezbędnych napraw. Gdy zespoły wróciły do gry, mecz stał się jeszcze ciekawszy. Gospodarze Zimni Stadionu w Porubie raz po raz atakowali bramkę Michał Kielera, ale ten wychodził zwycięsko z każdego pojedynku. Nie brakowało także dogodnych szans naszych graczy, chociażby Radosława Sawickiego i Patryka Krężołka. W drugiej tercji mimo wielu starań obu drużyn nie padła ani jedna bramka, tak samo stało się w ostatniej części meczu.

GieKSa broniła się na tyle umiejętnie, że utrzymała remis do końca i o ostatecznym wyniku decydowały rzuty karne. Martin Cakajik jako jedyny z hokeistów naszego klubu pokonał Hynka Kudelę, natomiast przeciwnik za sprawą Kani oraz Hudecka trafiał dwukrotnie i to on zakończył puchar na drugim miejscu. Katowiczanie zajęli zaś ostatnie miejsce na podium.
 

Klub współfinansowany z budżetu miasta Katowice
Przyjaciel GieKSy
Partnerzy
Polska Hokej Liga